Walk on the wild side

13:39

Długo kręciłam się przy Koszalińskiej Naturze nim w końcu wymienili szafę essence. Gdy większość blogerek jeszcze w sierpniu dawały posty o nowościach od essence ja nadal mogłam oglądać resztki starych produktów. Nie wiem czym jest to spowodowane- tym że Koszalin to niezbyt duże miasto, czy tym że Natura tutejsza nie ma brania (w co wątpię). No ale w końcu się doczekałam i wczoraj wchodząc do Natury zastałam nowe produkty- w tym moje  ukochane lakiery colour&go. 
W prawdzie dwie sztuki przywiozłam sobie z Holandii i mogłam sobie wyrobić o nich zdanie już wcześniej, planowanej notki na ich temat jakoś nie było... a zdjęcia powstały... zawsze coś innego miałam do napisania. 
No ale dzisiaj porównawczej notki też nie będzie bo po prostu chciałam wam pokazać moją nowość- czyli kolejny lakier o nr 139 i nazwie walk on the wild side.
W buteleczce widzimy ładną zgniłą zieleń z shimerem błyszczącym w świetle na błękitno-zielono. Efekt fajny. W prawdzie kolor mnie nie zachwycił w sklepie- ale że miałam potrzebę zakupu ciemnego, zielonego koloru to stwierdziłam że wezmę.(dodatkowo stwierdziłam że fajnie będzie pasował do moich butów z ostatniego posta) 
I dobrze zrobiłam bo po nałożeniu na paznokcie całkowicie mnie w sobie rozkochał! 
Jak w butelce kolor jest zgniło-zielony to na paznokciach wychodzi butelkowa ciemna zieleń- idealna! Taki kolor będzie idealny na tą jesień.

Na paznokciach 2 warstwy plus Top Seche Vite
W słońcu:
tu widać różnicę między kolorem w butelce, a tym na paznokciu



W cieniu:


Co do samego lakieru- hym... mam mieszane uczucia. Bo mam już 3 lakiery z nowej serii i nie powaliły mnie.
Dwa poprzednie strasznie bąblują, no dosłownie nie da się idealnie pomalować nimi paznokcia by nie zostały bąble. 
Ten jednak nie pozostawił na sobie ani jednego bąbelka za co chwała mu. 
Na pewno na plus jest czas schnięcia- wysycha naprawdę szybko... gorzej że długo twardnieje bo jak pomalowałam pazurki o 16.00 to następnego dnia miałam odbitą poduszkę(nie nałożyłam specjalnie top coat by sprawdzić trwałość i schnięcie). No i ma krótką trwałość- na tych pazurkach widać starte końcówki, a lakier ma niecały 1 dzień. Do tego bez szybko odpryskuje. 
Co mi się podoba to na pewno pędzelek i "klik" przy zamykaniu- no i krycie (powinnam wcześniej o tym napisać), na upartego kryje po 1 warstwie.
 Na minus kształt butelki- teraz będzie mi ciężko je składować bo nie przylegają tak fajnie do siebie jak poprzednie buteleczki.


You Might Also Like

16 komentarze

  1. o jakie cudo! :) bardzo mi się podoba kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skusiłam się ostatnio na jeden kolor z nowej i serii i dobrze, że tylko jeden, bo to istna klapa:( Mam podobne wrażenia jak Ty- bąble i słaba trwałość. Szkoda, bo kolor piękny:0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz- mam wrażenie że każdy lakier z tej serii ma ciut inną formułę- są bąblujące, lejące, dobrze kryjące, słabo kryjące i ciągnące... ale ja tam mam zamiar jeszcze coś kupić bo kolory są fajne.

      Usuń
  3. O, dobrze że go wzięłam bo genialnie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny kolor :) Jako ciekawostką - w mojej najbliższej Naturze nadal nie ma nowości...o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Koszalin nie jest taki zacofany jak mi się wydawało :)

      Usuń
  5. już widziałam w tytule posta nawiązanie do The Velvet Underground;) a kolor świetny, ich kosmetyki są chyba też w Douglasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no tam też są te lakiery- ale w tutejszym nadal są stare lakiery- nawet nie są przecenione...

      Usuń
  6. jesteś z Koszalina? :D no popatrz moja siostra tam mieszka i często tam jestem :D Koszalińska natura chyba nie jest oblegana sądząc po tym jak wygląda półka wyprzedażowa - nadal nic nie schodzi? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci że sama Natura ma wzięcie bo jest w sporym centrum handlowym- a półka z wyprzedażami z tego co zauważyłam jest ciągle uzupełniana o nowe produkty.

      Usuń
  7. Uwielbiam te nowe lakiery essence, mają wygodniejszą buteleczkę, pędzelek i konsystencje

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie kolor nie przekonuje chyba ;) Ale perfekcyjnie pomalowałaś paznokcie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perfekcyjnie? gdzie tam ^^ nie równo i lekko zalałam skórki ^^

      Usuń
  9. Bardzo ładny kolor, lubię takie głębokie odcienie zieleni. Ha, ty narzekasz na swoją Naturę? U mnie nadal stoi limitka Marble Mania i 'stare' lakiery Colour&Go, nawet nie przecenione..

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarze.
Każdy sprawia mi wielką radość i z przyjemnością je czytam.
Jednak proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam.

Obserwatorzy

Like us on Facebook

zBLOGowani.pl