O szkodliwym wpływie słabego światła w lampkach do hybryd

18:30


W pierwszej kolejności muszę napisać, że do powstania tego postu zmotywowała mnie pewna firma, która wypuściła do sprzedaży lampki mające moc 3W. Lekko mnie to zdziwiło. Dodatkowo pragnę podkreślić, że sama pracuję na lampce Dual Led 48W, a lampki ze zdjęć to moje domowe "koła ratunkowe", na których raczej nie pracuję poza domem - jednak nadal mają one odpowiednie światło.
Na fali uczuleń hybrydowych, która opętała internet, postanowiłam przeanalizować całą tą sprawę.
W prawdzie ja na semilacku za bardzo nie pracuję - najczęściej jest on głównym powodem wszelkich skarg internautek, dlatego chciałabym rozgryźć ten temat. Będzie to post podwójny - bo jak się okazuje nie winą powinno obarczać się hybrydę, a całym sprawcą zamieszania jest... lampka.
A więc dzisiaj post o lampie i hybrydzie. A co!


Otóż, naczytałam się sporo o uczuleniach - sama zrezygnowałam z pracy na semilacku właśnie dlatego by uniknąć oskarżeń w salonie o uczulenia. Po co pracować na produkcie, który został tak mocno okrzyczany hybrydą uczulającą...
Mam świadomość, że dotyczy to też Neo Naila i nie raz czytałam o Indigo, ale na dobrą sprawę każda z tych marek jest po prostu najbardziej znaną i dostępną firmą dla szarego człowieczka. U mnie w mieście prawie w każdej drogerii można kupić semilacka, indigo i neo naila.
Czemu więc akurat te marki uczulają, a inne nie?
Obawiam się, że jest to efekt jakoby z tymi produktami pracują najczęściej profesjonalistki, które mają podstawową wiedzę i co najważniejsze - dobrą lampkę do utwardzania tych produktów.


Czemu mówię o lampce? Przecież to tylko utwardzanie światłem i nic więcej. Otóż nie...
Głównym składem hybryd jest żywica akrylowa i formaldehydowych(?). Potocznie ten składnik w składzie naszych hybryd to Szelak (dzięki czemu możemy wysnuć teorię na temat powstania genezy nazwy pewnej marki  ).
Żywice te są na liście substancji z największym potencjałem alergicznym. I to jest główny problem - te substancje uczulają tylko w momencie złego utwardzenia produktu - tu zaczyna się temat naszych rozważań.
Czemu zła lampka robi nam krzywdę?
Dlatego, że słabe światło jest mocno rozproszone i niedostatecznie skupia się na utwardzeniu naszej hybrydy. Mimo iż wydaje się nam, że hybryda jest utwardzona wcale nie musi tak być. Dobrze utwardzimy produkt hybrydowy TYLKO w lampce zamkniętej, gdzie dno lampki dodatkowo odbije nam promienie światła UV/Led i utwardzi
produkt w 100%.
Wszelkie mostki, jajka czy lampki nie zamknięte rozpraszają światło - które utwardza produkt - ale nie w 100%. Tworzy nam twardą skorupkę na paznokciu, choć produkt może być jeszcze mokry "pod", teoretycznie, utwardzonym produktem. Moim zdaniem wszystkie tanie lampki o mocy 3,6 W i 9 W nie mają odpowiedniej mocy, aby utwardzić produkt na mur beton. Są to tanie opcje pozwalające "nabić" pieniążki do kieszeni firm lakierowych i sprzedać produkt każdemu, a nie tylko profesjonalnej stylistce paznokci.
Jednak czy ma to sens?

Teraz dobrą lampkę do utwardzania żeli/hybryd można mieć za 120zł - są to lampki o mocy 48W i utwardzają wszystko na kamień w czasie 30/60sec. Więc nie jest to straszny koszt dla osoby, która chce robić hybrydy w domu. Nie raz lepiej zrobić sobie zestaw "startowy" samemu, niż kupując gotowy - oferujący w składzie lampkę typu mostek.

Kolejnym ważnym detalem jest baza, to ona ma największy kontakt z naszą płytką i to ona najczęściej uczula. Dlatego zamiast śpieszyć się i skracać czas utwardzania, pozostawmy ją w lampce na np. 60 sec a nie 30. Dbajmy o siebie, a nie kupujmy tanich bubli

A wy z jakich lampek korzystacie na codzień? Macie swoje własne przemyślenia co do tego tematu?

Mam zamiar wrócić do was z kolejnym postem typowo-hybrydowym, poruszającym dosyć ważne tematy paznokciowe

Miłego,

Marchewka

You Might Also Like

24 komentarze

  1. Mam 'diamencika' (zamierzam kupic cos mocniejszego) i mysle, ze to minimum, ktore trzeba miec by bawic sie w hybrydy. Slaba lampa i notoryczne zalewanie skorek przez osoby poczatkujace doprowadzaja do problemow ze skora, a potem jest placz bo hybryda taka zla...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Stąd ten post :)

      Usuń
    2. Diament tez nie dokonca się sprwawdza. Ja dostałam alergii właśnie przy diamencie - ale z prawdopodobnie była to głównie wina żarówki UV, która najwyraźniej straciała żywotność

      Usuń
    3. Diament tez nie dokonca się sprwawdza. Ja dostałam alergii właśnie przy diamencie - ale z prawdopodobnie była to głównie wina żarówki UV, która najwyraźniej straciała żywotność

      Usuń
  2. Ja mam aktualnie diamencika, a idzie do mnie sunone dual 48W :) Nie wszystko od razu, dlatego idę etapami, wiadomo że stylistki w salonach szybciej mogą sobie pozwolić na lepszy sprzęt ze względu na zarobki ;) Ale jeżeli ktoś chce to można sobie odłożyć! Mam jeden mostek- ale! Jest on takim awaryjnym! Strzeżonego Pan Bóg strzeże, wiec dotychczas mając 1 lampę chciałam mieć coś na zapasie, żeby chociaż dokończyć stylizację w razie potrzeby :D
    Post bardzo dobry! Czas uświadamiać co i jak :)

    PS. Zobacz sobie czy czasami nie masz literówki: żywica akrylowa i formaldehyd ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardziej martwią mnie inne błędy ortograficzne (to słowo jest kopiuj wklej z wujka google ;) )

      Dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
  3. Jak dobrze, że ktoś to w końcu głośno napisał! Mam koleżanki, które właśnie są "uczulone" na hybrydę, a jedyną przygodę jaką z nią miały, to właśnie lampy typu mostek... I potem lament, że hybrydy takie złe i niszczą paznokcie :/ Czytałam już trochę na ten temat i fajnie, że w blogowym świecie poruszyłaś ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Wiesz, odkąd pracuję nie spotkałam się by ktoś się uczulił w salonie płacąc za pazurki- do tej pory słyszałam tylko o uczuleniach domowych. Więc zaczęłam drążyć temat.

      Usuń
  4. Świetny artykuł. Zresztą te całe mostki nie zawsze doświetlają, mi zawsze w jednym miejscu lakier zostawał mokry i schodził pod cleanerem. Kupiłam SunUv 48w i mam właśnie pytanie... Niektóre użytkowniczki lampy piszą, że 5-10 sekund starczy na utwardzenie hybrydy. Ja natomiast pomyślałam o uczuleniu, utwardzałam w 30 sekundach. Co Ty sądzisz na ten temat? 5-10 sekund wystarczy, czy będzie tak samo, jak w przypadku mostków-porażek (możliwe uczulenie)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to... mostki rozpraszają światło bo nie mają lusterka na spodzie.
      Co do krótszego czasu- z doświadczenia zauważyłam, że gdy nieraz klientka wyjęła pazurki przed czasem zgaśnięcia lampki, przy późniejszym ściąganiu hybrydy frezem, schodził jak guma i zatykał frez- to znaczy że kolor był pod spodem nieutwardzony. Więc jak dla mnie 30 sec to minimum

      Usuń
  5. Świetnie, że uświadamiasz ludzi takimi postami :) Jak zobaczyłam informację o tej lampie 3W, to nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Sama korzystałam z 9W, ale niezbyt długo, bo nie dotwardzała mi produktu, a sam proces - mimo wszystko - trwał dość długo. Przeniosłam się na DualLed 48W i nie zamienię na żadną inną! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytając o słabszych lampach zastanawiałam się gdzie na skali uczuleniowego zagrożenia umieścić swoją lampę - LED 12W. Chyba nie jest źle, ale i tak prędzej czy później na mojej wishliście wyląduje lampa mocniejsza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja mam 24 W i nie wiem czy ujdzie czy nie 😌

      Usuń
  7. Przy lampie 48W niestety semilac też uczula...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam diamencika 36W i na razie nie narzekam ! Testuję różne lakiery hybrydowe ale na szczescie nie spotkalam sie z uczuleniem na moich pazurkach :) Kolejny świetny wpis

    OdpowiedzUsuń
  9. W moim przypadku nie przerzucałabym winy na lampę. Uczulenie po semilacu wychodziło mi nawet gdy dotknęłam buteleczki z lakierem, lub nawet próbnika z kolorami, więc u mnie, czy utwardzone, czy nie utwardzone nie miało znaczenia. Zadziwia mnie tez fakt, że jeżeli uczulenie wychodzi od "złej lampy", dlaczego niektóre dziewczyny dostawały go po używaniu lampy semilaca, która powinna być przecież "dobra" dla ich lakierów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie twierdzę że to tylko i wyłącznie wina lampy- tak jak napisałam winą powinno raczej się obarczyć składnik, który jest zawarty w hybrydzie- czyli szelak. Dodatkowo każdego uczula co innego, niektórzy mogą być bardziej podatni na to (jak np ty) inni ciut mniej i wtedy uczulenie wychodzi po dłuższym kontakcie z nieutwardzonym produktem (czyli po tym jak lampa źle do twardzi produkt)
      Co do lamp- moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak lampa TYLKO do danej firmy. Lampy działają ogólnie na każdy produkt typu soac-off czy żel, mają tylko różny promień światła. I moim zdaniem te lampki może i utwardzą produkt w 100%. Jedna myślę że większość użytkowników do końca nie wie że czas utwardzania ma naprawdę duże znaczenie i zamiast np utwardzić 2x po 60sec utwardzają raz albo 2x po 30 sec.

      Usuń
  10. Do niedawna miałam klasyczna lampę UV, niedawno kupiłam lampę LED, właśnie 48W (po dwóch nieudanych próbach z mostkiem oraz 9W "diamencikiem", które kompletnie nie utwardzały mi lakieru). Ta nowa LED'owa spisuje się doskonale i nie mam najmniejszych problemów z utwardzaniem w niej hybryd. Ale uczulenie na hybrydy wynika też z tego, że coraz więcej osób nie posiadających jakiejkolwiek wiedzy na temat paznokci, ich budowy a także prawidłowej aplikacji hybryd robi je w domu. Gdy hybrydy robiło się wyłącznie w salonach, uczulenia bywały sporadyczne. Ale niestety lakiery, wszelkie, to jedne z najbardziej alergogennych substancji na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam uczulenie na Semilac zmieniłam juz 3 lampę i gówno dało przeszłam na Indigo i Ibd i jest super.....

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam lampę sun9c, 24 W , pod spód zamontowałam dno ze starej lampy UV. 😉 utwardzam zazwyczaj 60-90 sek. Myślisz że wystarczy, czy lepiej zainwestować w coś mocniejszego ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, post bardzo ciekawy, chociaż osobiście nie nosze hybryd to jednak dobrze wiedzieć coś więcej. Zwłaszcza, że kwestia uczulenia na hybrydy jest naprawdę popularna. Zastanawia mnie jednak kwestia działania promieni na skórę. Czy mocniejsza lampa nie będzie miała bardziej zgubnego wpływu na skórę dłoni? To też powinno mieć wtedy efekt i to niekoniecznie pozytywny

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciesze że nie kupiłam tego gotowego zestawu, bo większosc miałą własnie mostki, wiec skomponowałam swój. Kupiłam diamencika, który ponad pól roku temu wydawał mi się ideałem. Na razie jest w porządku, ale myślę, że z czasem zamienię go na coś mocniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny post, to super, że o tym piszesz! Ja na razie głównie używam lampy UV, ale niedługo wymieniam na porządną, dużą LED. Fajnie, że teraz są tańsze! A mostki tylko wkurzają, zdarzało mi się, że nie utwardzały do końca i nie mam zamiaru z nich korzystać.
    Victoria Vynn ma zestaw startowy Pure z lampą 24W, ale to cały czas mostek bez zabudowanego dna, to nie polecasz? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Akurat stoję przed wyborem nowej lampy. Moja UV 24W ma już świetność za sobą, więc post jak najbardziej się przyda. Ostatnio nieutwardziła mi się dobrze hybryda z NeoNail, ale nie dostałam żadnego uczulenia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarze.
Każdy sprawia mi wielką radość i z przyjemnością je czytam.
Jednak proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam.

Obserwatorzy

Like us on Facebook

zBLOGowani.pl