Mikołajki już tuż tuż, a po mikołajkach do świąt jeszcze bliżej. Więc pora na napisanie listu do mikołaja! Ja swoją listę życzeń stworzyłam kilka dni temu, jednak z braku czasu nie miałam jak jej wam pokazać- dzisiaj to nadrabiam :)
Zauważyłam że stworzenie takiej chciej listy ułatwia mi spełnianie marzeń... no i ułatwia co nieco moim bliskim wybranie mi prezentu ^^ Nie jest to lista jedynie prezentowa bo są tu też rzeczy, o których po prostu marzę (jak Xbox, który przez pewną osobę mocno mi się spodobał i nie powiem- mogła bym napierdzielać na nim w gierki ^^) i do których spełnienia będę sama dążyła.
1. Na pierwszy ogień idzie płyta Curly Heads- strasznie mi się podoba (co będę dużo pisać. 2. Pod dwójką jest uroczy włochaty Kardigan, który chodzi za mną odkąd tylko go zobaczyłam w sklepie C&A (mi się marzy biały- niestety tylko czarnego znalazłam zdjęcie- swoją drogą biały w sklepie był tańszy o 30zł...) 3. Nowe etui na telefon- bo tego nigdy za wiele ^^ 4. Od jakiegoś czasu chodzi za mną złoty Glitter jak i biel od Barry M 5. Do Xboxa będę pewnie długo zbierać- ale coś mi się wydaje że on będzie mój ^^ 6. Nowa suszarka do włosów- coś co po prostu muszę kupić bo stara nie dosyć ze się połamała to jeszcze kabel został pogryziony przez Lilsena iii tylko czeka na to by mnie popieścić... no i 7. Mój ukochany perfum. 8. Tego zapomniałam pokazać na kolażu- szafka! Szafka na lakiery! Marzy mi się wycofywany z Ikei Helmer <3
A wy już napisaliście swoje listy do mikołaja?
Miłego wieczorku.
Marchewka :*
W efekcie mojego rozchorowania się i nazbyt dużą ilością wolnego czasu, postanowiłam zająć się tematem, który to podsunęła mi moja dobra koleżanka Renia- czyli historią powstania lakieru do paznokci. Nie będę ukrywać że moim głównym źródłem wiedzy był internet... nie miałam motywacji by udać się z tym tematem do biblioteki- wybaczcie. Mimo wszystko liczę że was tym tematem zainteresuję- bo w końcu nazywamy się lakieromaniaczkami- a każda lakieromaniaczka powinna znać genezę powstania lakieru do paznokci!
Niedzielny poranek- a za oknem deszczowe chmury. Zakładam więc że dzisiaj dzień poświęcę na to co lubię najbardziej- czyli nadrabianie zaległości w serialach i malowanie paznokci :) A tymczasem zapraszam was na pościk o moich lakierowych nowościach.
Ostatnio uświadomiłam sobie że zapomniałam dodać instagramowy mix zdjęć z czerwca. No trudno- kto mnie śledzi na insta i tak widział co trzeba :) Tymczasem pokazuję co działo się u mnie w lipcu- a działo się sporo :)
Przyznam się bez bicia- ostatnio nie mam weny do tworzenia cudów na moich paznokciach- po prostu przesyt w pracy. Ale nadal lubię mieć coś ciekawego na paznokciach- nawet sam intensywny kolor jest mile widziany niż nudna np. czerwień. I tak było w przypadku tego zestawu.
Mamy 8 czerwca, a ja jeszcze nie dałam instagramowego mixa- a więc szybciutko nadrabiam zaległości z maja!
1.Mam co czytać. 2. Ćwiczymy przed zmalowaniem tego na pazurkach.
3. No i pykło na karku 25 lat... 4. Łapię sny :)
3. No i pykło na karku 25 lat... 4. Łapię sny :)
No i mamy- maj! Mój ulubiony miesiąc bo- po pierwsze w maju mam urodziny, po drogie w maju mój blog też ma urodziny :) Ale teraz zapraszam na przegląd zdjęć z kwietnia :)
1. Całuśna Marchewka 2. Nowe bryle :)
Kolejny miesiąc dobiegł końca. Marzec był dla mnie dziwnym okresem- wiele się działo, sporo eksperymentowałam, często imprezowałam. Ale najważniejsze dla was- paznokci wiele też zrobiłam :)








