Nadchodzi jesień- czuć to w powietrzu. Chociaż jeszcze pogoda wakacyjna, wyczuwa się nadchodzącą zmianę pogody... A tej jesieni co będzie nosiło się na paznokciach? Na pewno nowości od Colour Alike!
Uwaga, uwaga!
Przedstawiam wam moją ostatnią miłość- czyli holoś z najnowszej kolekcji Colour Alike
Przedstawiam wam moją ostatnią miłość- czyli holoś z najnowszej kolekcji Colour Alike
Ja pierniczę- co za ładny lakier :)
Halloween się zbliża i na blogach pojawia się coraz więcej inspiracji na ten straszny wieczór. Przerażające paznokcie atakują nas z każdej strony- i ja postanowiłam coś zmalować. Zrobiłam dwa mani- jedno na straszno, drugie delikatniejsze z dyniami. Dzisiaj pokażę wam to pierwsze.
Zamiast moich paznokci, dzisiaj miał się pokazać post całkowicie z innej beczki- chciałam wam napisać troszkę o książkach, które ostatnio przeczytałam i delikatnie zachęcić was do sięgnięcia po nie... niestety... ja nie potrafię pisać recenzji, więc projekt upadł... może jeszcze do tego powrócę, nie wiem. Na razie zapraszam was na post z uroczym różowym lakierem Models OWN
Jakiś czas temu wraz z tamit24 robiłam małe zakupy lakierowe i sprawiłam sobie moje pierwsze buteleczki OPI. Jako że nie chciałam zwykłych lakierów postawiłam na dwa piaski- najbardziej zależało mi na Stay the Night z kolekcji sygnowanej przez Mariah Carey, ale postanowiłam jeszcze kupić What Wizardry is This? z kolekcji Oz wielki i potężny, który kupiłam bardziej z ciekawości niż chęci posiadania.
Kiedyś, kiedyś kupiłam sobie lakier wibo, o którym było głośno na blogach, mi niestety lakier nie przypadł do gustu i leżał zapomniany pomiędzy lakierami... wczoraj stwierdziłam jednak że będzie pasował do mojego stroju i o dziwo lekko zmieniłam o nim zdanie. Po dniu noszenia go solo domalowałam parę plam i powstało całkiem fajne zdobienie, które już kiedyś gościło na moich paznokciach.
Na paznokciach mam dwie warstwy Wibo Glamour Nails nr 2 i plamy wykonane lakierami essence z serii Wild Craft - 03. Mystic lilac i 04. Rosewood hood i czarny Neo Nails+ Top Coat Poshe
Też lubicie takie nieregularne proste wzory?
Dawno nie pisałam o moich nowościach lakierowych. Właściwie skupiłam się tylko na pokazywaniu moich artystycznych wypocin paznokciowych i takie posty z nowościami czy moimi marnymi outfitami dawno przestały się pojawiać. Dzisiaj z braku weny i chęci na cokolwiek pokazuję moją ostatnią, dosyć nieudaną zdobyć czyli lakier z kolekcji Wibo Glamour Nails.
Po obejrzeniu zdjęć na blogu FeriaBarw wiedziałam że z całej kolekcji skusi mnie na pewno nr2 o dziwacznym kolorze. W buteleczce i na zdjęciach bardzo mi się spodobał, niestety... na moich paznokciach nie za bardzo. Po raz pierwszy doszłam do wniosku że kolor lakieru całkowicie do mnie nie pasuje... był za blady i źle się komponował z odcieniem moich palców... naprawdę pierwszy raz mi się to zdarzyło...
Ale poza tym że lakier mi nie pod pasował kolorystycznie to uważam że kolekcja jest całkiem udana. Mają śliczne buteleczki, które cieszą oczy, kolory też są ciekawe i godne uwagi. Mój okaz kryje po dwuch warstwach, nie jest zbyt leisty i nie rozlewa się po skórkach. Ogólnie dobrze się nim malowało. Jedyny minus to to że lakier nie jest tak błyszczący jak by się tego chciało.
A teraz niech mi ktoś powie co to za kolor? Bo mi tak jak i FeriaBarw nasuwa się skojarzenie z błotem...
Aparaty nieraz kłamią- mój okłamuje mnie w sprawach kolorów i ukrywa poblask shimmeru.
Tak naprawdę moje pazurki są w odcieniu ciemnego turkusu i brązu, a na zdjęciach wychodzą czarno turkusowe... no cóż. Shimmer też uciekł chociaż pazurki ładnie się mienią w słońcu.
Do wykonania mani użyłam świetnie kryjącego lakieru H&M Come along with me i essence 99 Wanna say hello + top coat Seche Vite
| na butelce lakieru widać shimmer |
A TU wszystkie linki do blogów biorących udział w projekcie
Dzisiaj przychodzę do was z małym tutkiem jak zrobić ładny gradient na paznokciach.
Mój gradient nie jest tak zjawiskowe jak te z połączenia typowo letnich kolorów (chyba najfajniej wygląda żółto czerwone ombre)- jest bardziej stonowane i powstało z połączenia tylko dwóch lakierów, ale jak dla mnie wygląda świetnie- i przepięknie mieni się w słońcu :)
Do wykonania ładnego gradientu najlepiej użyć:
- dwa kawałki gąbki- najlepiej takiej kosmetycznej- ale może być tez zwykła do kąpieli czy też mycia naczyń
- dwóch dopasowanych do siebie kolorystycznie lakierów (można i trzech lub więcej- zależy od waszej wyobraźni)
-zmywacza do paznokci
- top coat- najlepiej wyrównujący płytkę paznokcia
- ewentualnie pędzelek do poprawienia mani przy skórkach
A tu zdjęcie efektu jaki chcemy osiągnąć:
Mój gradient nie jest tak zjawiskowe jak te z połączenia typowo letnich kolorów (chyba najfajniej wygląda żółto czerwone ombre)- jest bardziej stonowane i powstało z połączenia tylko dwóch lakierów, ale jak dla mnie wygląda świetnie- i przepięknie mieni się w słońcu :)
Do wykonania ładnego gradientu najlepiej użyć:
- dwa kawałki gąbki- najlepiej takiej kosmetycznej- ale może być tez zwykła do kąpieli czy też mycia naczyń
- dwóch dopasowanych do siebie kolorystycznie lakierów (można i trzech lub więcej- zależy od waszej wyobraźni)
-zmywacza do paznokci
- top coat- najlepiej wyrównujący płytkę paznokcia
- ewentualnie pędzelek do poprawienia mani przy skórkach
A tu zdjęcie efektu jaki chcemy osiągnąć:
No i zaczynamy:
![]() |
1 Krokiem jest pomalowanie paznokci kolorem bazowym- u mnie jest to ciemniejszy brąz z zestawu wibo Duo french. Następnie szykujemy gąbeczki i lakiery do dalszego malowania
2. Jedną gąbeczkę malujemy lakierami- tworzymy dwie osobne kreski mniej więcej grubości paznokcia, a środek pokrywamy dwoma na raz by kolory ładnie się zmieszały
3. Przykładamy gąbeczkę do paznokcia ruchem łukowym by lakier ładnie odbił się na płytce
4. Kolejnym krokiem jest pomalowanie drugiej gąbeczki- ja maluję tylko brzeg gąbki by łatwiej domalować końcówkę paznokcia. Poprawiam też środek by było ładniejsze przejście.
5. Gotowe paznokcie mają chropowatą powierzchnię od gąbeczki
6. Na koniec by wyrównać płytkę malujemy paznokcie Topem.
Mam nadzieję że tutorial wam się przyda i że jest wystarczająco czytelny.
Są oczywiście tez inne sposoby na ładne przejścia- ja jednak najbardziej lubię ten sposób. Jest chyba najłatwiejszy i całkiem nieźle wychodzi na paznokciach.
Na koniec wrzucam już gotowe pazurki.
W te wakacje jestem pod sporym wpływem azteckiego trendu co widać dosyć dobrze patrząc na moją letnią garderobę jak i przyglądając się moim poczynaniom na pazurkach. Jeden wpis z azteckim mani już był- można go podejrzeć TU, nie jest to jednak łatwy wzorek na szybko więc nie gości tak często jak bym chciała ale przed wczoraj udało mi się coś takie zmalować. Paski wyszły zadziwiająco równe- a to za sprawą metody malowania lakieru na taśmie samoprzylepnej i wycinanie pasków z niej- nie wpadłam wtedy jeszcze na pomysł by od razu na tym namalować zygzaki- przez co te już nie są tak idealne. Ale i tak jestem mega zadowolona z efektu.
3 lakiery- essence color&go wanna say hello (brązowy) eveline Colour SHOW nr 625 (błękit) i Softer nr 13 (pomarańcz)
Też jesteście pod wpływem azteckich trendów? Podobają wam się takie wzory na paznokciach?














