O Mistero Milano i pastelowym galaxy
20:59
Jako że jestem w trakcie planowania małego przedsięwzięcia związanego z paznokciami poszukuję od niedawna nowych marek hybryd- przetestowałam już parę firm i wiem co i jak i z czym się je. Miałam przyjemność pracować na hybrydach O.P.I, Indigo, Semilac, Shellac i Pierre Rene. Z racji pozytywnych opinii strasznie chciałam przetestować też marki Gelish, SPN i właśnie Mistero Milano. Dla tego bardzo ucieszyła mnie opcja właśnie testowania tych oto hybrydek!
Czemu chciałam zapoznać się z tymi hybrydami? Chyba przede wszystkim dla tego że mają naprawdę bogatą gamę kolorystyczną! Ich kolory trafiają w 100% w moje wymagania. Do tego naczytałam się sporo pozytywnych opinii ii naoglądałam mnóstwa zdjęć z wykorzystaniem tych hybrydek w salonowych stylizacjach.
Oczywiście- pierwsze co zrobiłam po otrzymaniu cudownej paczuszki od Mistero Milano (była wypełniona lakierami zapakowanymi w urocze fioletowe woreczki, z cukierkami i słodkimi kuleczkami styropianu, które bardzo spodobały się królikowi- widok jego ryjka oblepionego styropianem- bezcenny! ) to przerzucenie kolorków na wzornik a następnie zmalowanie nimi nowego mani!
Jak się spisywały kolorki po pierwszym użyciu? Na pewno nie są to tak bezproblemowe hybrydy jak Semilack. Potrafią się zmarszczyć... dla tego nakładamy je cieniutkimi warstwami, przez co lepiej położyć 3 warstwy by nie było prześwitów. Kolorki są dobrze na pigmentowane, ale sporo dziewczyn skarży się na smużenie- owszem, lakier troszkę smuży, ale to nie wina jego konsystencji, a złego moim zdaniem pędzelka. Jest ciut zbyt twardy przez co ściąga za dużo lakieru. Dla tego warto wymienić pędzelek (ja skorzystałam ze starego pędzelka od semilac). Po mimo tych dwóch małych wad, uważam że te hybrydy są naprawdę dobrej jakości. Do tej pory jeszcze nic mi się z nimi nie stało- zero zapowietrzeń, żadnych odprysków czy startych końcówek. Paznokcie wyglądają jak pomalowane zwykłym lakierem- są cienkie i elastyczne. Oparły się nawet piłowaniu pilnikiem podczas pracy przy zelach jednej z moich koleżanek :) Więc jest moc. Do tego te kolory- posiadam trzy odcienie- przecudny szary (jak go zobaczyłam to wiedziałam że musi być mój!) uroczy błękit, delikatny pastelowy łosoś i neonowy żółtek, który aż krzyczy "pomaluj mną te pazury!"
Dziewczyny co bawią się hybrydami- miałyście styczność z tą marką? Co o nich sądzicie??
I czy chcecie więcej postów o hybrydach?
Miłego weekendu Robaczki
Marchewka :*
20 komentarze
BAJECZNE kolory ;) zwłaszcza ten niebieściuch.
OdpowiedzUsuńŚwietny efekt wyszedł;)
OdpowiedzUsuńJa juz spory czas hybrydy robie i właśnie sporo przetestowałam juz, ale jeszcze Mister Milano nie miałam ;-)
OdpowiedzUsuńGalaxy piękne. Ja zainwestowałam w Semilaki, Milano korcą ale jednak cena mnie nie przekonuje. Jeśli uda mi się je kiedyś kupić w niższej, albo przetestować na sobie przy jakiejś okazji to mogę wydać tyle na jeden kolor. Tymczasem zaczynam przygodę z hybrydami od czegoś tańszego :)
OdpowiedzUsuńRacja- cena jest wysoka dla tego to produkt bardziej "salonowy" niż do użytku domowego jak Semilac :)
Usuńomg ! też już kocham tę szarość! piękne odcienie, wszystkie są boskie. już nie mogę się doczekać, aż znowu do ciebie przyjdę ! :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie w tej cenie powinny być bezproblemowe :) Tak jak już wspominałam mam 3 Milanki, spróbuję następnym razem malować zmieniając pędzlek, bo to smużenie doprowadza mnie do szału :P Aha, a zmywanie ich na bazie Semilaca to SPORE wyzwanie :D Ja musiałam spiłowywać, bo moczenie 30 min w acetonie nic ich nie rozmoczyło. Na bazie Gellish schodzą spoko, zresztą jak wszystko :)
OdpowiedzUsuńMasz trochę racji. Acz pracowałam na droższych i gorszych hybrydach :) shellac był bardziej problematyczny w obsłudze i droższy
Usuńrany, nie byłam świadoma, że takie fajne zdobienia można wyczarować hybrydami :)
OdpowiedzUsuńnoo ale czemu by nie można? Za pomocą hybrydy zmalujesz prawie to samo co z użyciem zwykłych lakierów :) A do tego dzięki utwardzaniu w lampie jesteś w stanie zrobić to szybciej bez czekania na schnięcie poszczególnych warstw :D
Usuńnie ogarniam hybryd ale jestem oczarowana tym pastelowym galaxy <3
OdpowiedzUsuńteż uwielbiam tą firmę! szybko ładnie no i cudowne produkty
OdpowiedzUsuńPrzepięknie Ci wyszło! :)
OdpowiedzUsuńniestety jeszcze ich nie uzywałam ale mega nie kuszą :D
OdpowiedzUsuńŚwietne połączenie i cudny efekt :)
OdpowiedzUsuńPopraw błędy:
OdpowiedzUsuńdlatego - piszemy razem
napigmentowane - również razem
przed "że" dajemy przecinek
Pozdrawiam!
a może jakiś tutorial jak coś takiego wyczarować? bo jestem bardzo ciekawa :)
OdpowiedzUsuńSuper sprawa! Dobrze do tego pasuje też zestaw kosmetyków do wygrania w konkursie - http://bit.ly/diamentowekosmetyki
OdpowiedzUsuńRok temu zaczęłam testować lakiery Mistero Milano zarówno zwykłe jak i hybrydowe na mojej siostrze i sobie jak byłam w Polsce. kolory świetne. Bardzo łatwo się je później ściąga :) Przydały by się buteleczki po 5 ml jako testery lub sample:)
OdpowiedzUsuńMasz 3 kolorki? Szary, niebieski, łososiowy i zółty.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za komentarze.
Każdy sprawia mi wielką radość i z przyjemnością je czytam.
Jednak proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam.