Co mogła bym wam sprezentować na tą porę roku? No nic innego jak set jesiennych lakierów- a że ja sama jestem pod sporym wpływem tegorocznej kolekcji Essie- For the twill of it to postanowiłam sprezentować komuś miniaturki właśnie z tej kolekcji.
W ostatni weekend miałam przyjemność poznać wiele lakierowych maniaczek... a wszystko dzięki trzem cudownym osobą, którym chciało się zorganizować spotkanie w warszawie-lacquer-maniacs, aalimkaa i zumaluje. Dziewczyny wykonały naprawdę świetną robotę!
A więc zapraszam was dzisiaj na moją relację z pobytu w Warszawie
W prawdzie post publikuję w sobotę rano to zaczęłam go tworzyć w piątek około godziny 22... skończyłam jednak o 00.30... troszkę mi zeszło. A wszystko dla tego że podpatrzyłam u kogoś ciekawą formę tego tagu i stwierdziłam że lekko od gapię (mam nadzieję że Agata się nie obrazi).
Zapraszam na TAG 50 przypadkowych faktów o Pannie Marchewce
Połowa wakacji minęła, a ja nawet nie wiem kiedy.
Lipiec był bardzo obfitym w wrażenia miesiącem- poznałam wiele ciekawych blogerów, troszkę podróżowałam, a to wszystko uwieczniłam na moim telefonie.
1. Pokaz fajerwerków w Ustce, 2 Lilo się wyleguje
3. Mój ulubiony odcień 4. Moje nowe nowości.
Długo się zabierałam do tego posta... oj długo. A to wszystko dla tego że po pierwsze- ciężko opisać tak cudowny weekend, a po drugie- czekałam na filmik, który jest zwieńczeniem całego projektu.
Ale wszystko mam- mam zdjęcia, mam filmik (co niektórzy już go widzieli na moim FB) więc zapraszam do lektury :) (uwaga duuużo tekstu)
To dziwne... ale tak jak króliki w bajkach kochają marchewki to w rzeczywistości nie jest to ich najlepszy przysmak. Na przykład moja Lilo za marchewkami nie przepada- zje je jak nic innego nie ma w misce, ale tak to najpierw wyje wszystko inne...
No ale nie o królikach miałam pisać...
Co tu będę dużo pisać- po prostu instagramowy mix z czerwca.
1. Lilo pomaga w remoncie 2. Nowe lakiery do Lakierowego BOXa
3-4. Paczuszki na pierwszy Lakierowy Box gotowe a więc pora wysyłać
Od jakiegoś czasu czytuję sporo książek w wersji ebook. A wszystko zaczęło się od mojego lenistwa i otrzymania nowego telefonu. Lenistwo polegało na tym że po prostu nie chciało mi się iść do biblioteki czy też księgarni, a na telefonie znalazłam ciekawą aplikację ułatwiającą czytanie książek w formacie pdf. itd. Po przeczytaniu około sześciu lektur na małym monitorku mojego telefonu stwierdziłam że skoro i tak przekonałam się do takiej formy książki to może warto zaopatrzyć się w jakiś czytnik. I tak zaczęłam poszukiwać... i znalazłam. A wszystko dzięki mojemu Panu T
Ostatnio, będąc w drogerii Natura skusiłam się na dwa małe cudeńka- jeden to śliczna brzoskwinka z ostatniej limitki Catrice, a drugi to pachnący cukierek z najnowszych okazów My Secret- ale dzisiaj zajmę się tym pierwszym+ naklejkami wodnymi od born pretty store
Dzisiaj post nietypowy jak na Marchewkowe Pole, ale stwierdziłam że taki produkt jest godzien osobnej notki - a mowa o malinowej kredce do ust do Bourjois.
Mixy zawsze planuję na początek miesiąca- niestety z braku czasu całkowicie o tym zapomniałam. Jednak śpieszę by to nadrobić.
Zapraszam na mój miesiąc w zdjęciach:
Ostatnio ciężko mi się spiąć i obrobić zdjęcia by coś pokazać na blogu- chyba to wina tak pięknej pogody za oknem. Bardziej mnie ciągnie do roweru niż siedzenia przy lapku. No ale to raczej dobrze.
Dzisiaj coś mało paznokciowego- chociaż lakierów będzie dużo, bo przychodzę do was z chwali postem :)
Hej wszystkim.
Nie przepadam za tagami na blogach, ale ten mi się wyjątkowo spodobał więc postanowiłam go opublikować- znalazłam go u kabodreams. Jak w tytule chodzi o zwierzęcych przyjaciół, a Ci co czytają regularnie mojego bloga wiedzą że mam ich całkiem sporo bo aż całą 4+ przybłędę w postaci Czesia. Niestety większość została w domu rodziców więc skupię się na moim najmłodszym przyjacielu czyli królicy Lilo, która mieszka ze mną.
Hej wszystkim!
Dzisiaj zarówno dla mnie jak i mojego Marchewkowego Pola jest szczególna rocznica- otóż dokładnie rok temu założyłam to pole i zaczęłam hodować marchewki, a dokładnie 24 lata temu urodziłam się ja sama. Małe rude (chociaż ruda to ja z natury nie jestem) i wredne- a co z tego wyrosło? Jeszcze większa i bardziej wredna Marchewa ;)
Wiem, coraz częściej u mnie w postach występuje wzmianka o Paulinie (Tamit24) ale co poradzić jak albo obdarowuje mnie prezentami, albo wymyśla takie fajne akcje... a o czym mowa? O gościnnych postach z udziałem zagranicznych blogerek
Kolejny miesiąc się skończył więc zapraszam na moje zestawienie zdjęć z kwietnia.
Kwiecień był dosyć intensywnym miesiącem, chociaż straciłam pracę i sporo czasu siedziałam w domu- za to dzięki temu udało mi się zrobić szablon na bloga Tamit24 i Polskie Lakierowe maniaczki, zaczęłam na nowo tworzyć biżuterię i stworzyłam kilka naprawdę fajnych mani.
Oh, muszę przestać pisać że coś zamierzam dodać a potem zapomnieć się z tego wywiązać :) Wczoraj pisałam że stworzyłam dwa książkowe mani i jeszcze tego samego dnia je opublikuję... niestety miałam taki nawał pracy że zapomniałam, ale o tym później.
Well, I have to stop making commitments and then just forgetting about them Yesterday I wrote that I created two book related mani and that I would publish them same day... Unfortunately I had so much to do that I completely forgot to do it, but more on that later.
Ten miesiąc był dosyć monotonny jeśli chodzi o cykanie zdjęć. Na moim instagramowym profilu właściwie głównym tematem były paznokcie- ale czy to dziwne?



























